czwartek, 18 października 2012

Rozdział 12

Siedzę na kanapie przed telewizorem z kubkiem gorącej herbaty w ręce i się nudzę. Chłopaki pewnie świetnie się bawią a ja tu siedzę jak ten kiszony ogórek w słoiku... Eh marny mój los. Dawno nie byłam w jakimś klubie.. Chyba czas najwyższy się najebać i przemyśleć swoje życie. To co że jutro środa. Olać to. W końcu życie jest tylko jedno i trzeba korzystać z niego na wszelkie sposoby. - podniosłam swoje cztery litery z kanapy, kubek odstawiłam na stolik i powolnym krokiem ruszyłam do sypialni. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy po przekroczeniu progu pokoju to bałagan. Na podłodze i łóżku leżały ubrania, całe biurko zawalone książkami, zeszytami i innymi rupieciami a z szafy wypadały kolejne ubrania. Westchnęłam głośno i ignorując ten burdel podeszłam do szafy. Wzrokiem jeździłam po swoich szmatach ale nic nie przypadło mi do gustu. W końcu po kilkunastu minutowych zastanowieniach wybrałam czarne, cienkie rajstopy, krótkie spodenki z wysokim stanem koloru czerwonego i luźną czarną bluzkę z krzyżem na środku. Do tego czarne botki na koturnie. Podreptałam do łazienki. Wzięłam szybki prysznic, wysuszyłam mokre włosy przed tym je rozczesując, mocniejszy niż zwykle makijaż i się ubrałam w wybrany przez Siebie zestaw.  Uśmiechnęłam się do swojego odbicia w lustrze i opuściłam pomieszczenie. Gotowa do wyjścia złapałam do ręki czarną torebkę w której znajdował się telefon, pieniądze, chusteczki, błyszczyk, tusz, mały grzebyk i lustereczko. Gotowa do wyjścia narzuciłam na ramiona czarny płaszcz i opuściłam mieszkanie zakluczając je.


Siedziałam przy barze i piłam już szóstego drinka. Za barem był całkiem przystojny chłopak. Postanowiłam się z nim trochę zapoznać.
-Następnego proszę. - powiedziałam pijanym głosem. Chłopak na mnie spojrzał i pokręcił głową z politowaniem.
-Alkohol jest ... - nie dokończył bo mu przerwałam.
-Alkohol jest dla tchórzów , którzy nie dają sobie rady z codziennością ... dolej mi. - wybełkotałam.
-Nie jesteś tchórzem. - powiedział.
-Skąd ty to możesz wiedzieć ? Nawet mnie nie znasz. - prychnęłam.
-Jesteś dziewczyną Harry'ego Styles'a. - powiedział a ja się zaczęłam chichrać.
-Nie mów mi tylko że czytasz te kolorowe pisemka. - powiedziałam przez śmiech.
-Nie czytam. Wystarczy że moja dziewczyna czyta. - powiedział.
-Ale dla twojej wiadomości jesteśmy tylko przyjaciółmi. - powiedziałam uspokajając się. - Powiesz mi jak masz na imię ? - zapytałam.
-Oliver. - podaliśmy Sobie ręce.
-A więc Oliver dolej mi. - uśmiechnęłam się do niego. Chłopak się cicho zaśmiał i nalał mi czystej do kieliszka. Duszkiem wypiłam ciesz i odstawiłam kieliszek na bok. - Jak ci się układa z dziewczyną ? - zapytałam chłopaka który robił jakiemuś kolesiowi drinka.
-Dobrze. Jest na prawdę miła. - posłał mi przyjazny uśmiech. - A ty. - popatrzył na mnie. - Dlaczego pijesz ?
-Mam kilka spraw do przemyślenia a po pijaku lepiej mi się myśli. - zaśmiałam się.
-Jasne. - powiedział z kpiną.
-Coś sugerujesz ? - zapytałam podejrzliwie.
-Ja ? Nie, nic. - po tym oboje zaczęliśmy sie śmiać. Naszą rozmowę przerwał jakiś stary facet który zaczął sie do mnie przystawiać. Zjechałam gościa wzrokiem jak jakiegoś kosmitę.
-Zatańczymy ? - zapytał posyłając mi zalotny uśmiech. Na te słowa prychnęłam.
-Tsa jasne. Sorry prze Pana, walca tańczyć nie umie. - powiedziałam a Oli zaczął się cicho śmiać pod nosem.
Fress

-Jestem aż taki stary że mówisz do mnie " Pan " ? - zapytał zdziwiony nadal się szczerząc jak głupi do sera. Boże jednak są ludzie głupsi niż myślałam.
-Nie, to ja jestem taka młoda. - uśmiechnęłam się sztucznie a okurzony facet odszedł. Kiedy oddalił się na bezpieczną odległość zaczęłam się śmiać jak opętana a razem ze mną nowy kolega.
-Ale go spławiłaś. - powiedział przez śmiech.
-Widziałeś jaki on był stary ? A te jego siwe włosy. - powiedziałam przejęta. - Koszmar. - no i znów zaczęliśmy się chichrać jak pojebańce. - Polej mi. - powiedziałam kiedy sie już opanowałam.
-To jakie masz problemy ? - zapytał uzupełniając mi kieliszek.
-Dlaczego zakładasz że mam problemy ? - zapytał biorąc do ręki szkło.
-No bo bez powodu człowiek nie pije. - rzekł.
-Dobra mam powody ale nie chcę o tym rozmawiać. - powiedziałam.
-Jeżeli będziesz za każdym razem piła kiedy masz problemy to się w końcu uzależnisz.
-Nie jestem uzależniona od alkoholu ,tylko od szczęścia , a to że alkohol daje szczęście to już zupełnie inna sprawa. - powiedziałam. - I nie wygłaszaj takich monologów jak moja matka. - dodałam a on się zaśmiał.
-Słyszałam że należysz raczej do grona osób wrednych a tu taka niespodzianka.
-Jestem wredna dla osób których nie lubię. - oznajmiłam.
-Czyli mnie lubisz ? - zapytał z bananem na ryjcu.
-Powiedzmy. - puściłam mu oczko. - No czas zatańczyć. - powiedziałam zsiadając z wysokiego stołka. - Pan wybaczy. - powiedziałam i już po chwili tańczyłam z jakimś przystojnym szatynem z brązowymi oczami.

Impreza trwała, trwała i trwała a ja co chwilę piłam kolejne drinki i tańczyłam z kimś innym. Co wydarzyło się dalej nie pamiętam bo urwał mi się film.

nieidelana11

Otworzyłam lekko oczy ale zaraz je zamknęłam bo poraziły mnie promyki słońca. Ponowiłam próbę ale bardzo ostrożnie. Pierwsze co przeszło mi przez głowę to " Ale kurwa mnie łeb napierdala ". Rozejrzałam się po pokoju który nie był mój. Ściany były szare, na lewej ściana znajdowało się okno a pod nim stało biurko z komputerem. Meble były w odcieniu jasnego brązu. Podłoga wyłożona panelami a nad łóżkiem jakieś plakaty z motorami, samochodami itd. Wszystko spoko ale dlaczego ja tu jestem a co ważniejsze gdzie ? 

Hej. Przepraszam że tak długo nie dodawałam rozdziału ale
wiecie tak jak i wy mam życie prywatne. Dzisiaj miałam trudny dzień ale rozdział jakoś powstał
i mam nadzieje że wam sie podoba. Dziękuję wam za tak dużą ilość komentarzy pod 11 rozdziałem. Nigdy bym się nei spodziewała że na moim blogu pokaże sie taka sumka komentarzy. A tu proszę taka niespodzianka. : 3 Bardzo wam dziękuję. Co do rozdziału to nawet mi się podoba. Napisałam krótszy
niż zwykle bo parę osób pisało że rozdziały są za długie. W komentarzach piszcie jakie
mają być rozdziały. Czy długie czy krótkie a ja się dostosuję.
Liczę na taką samą sumę komentarzy jak poprzednio i do zobaczenia ! ; *