niedziela, 11 listopada 2012

Rozdział 16

PRZECZYTAJCIE TEKST POD ROZDZIAŁEM ! 
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Sms zawierał taką treść :

" Z pewnych źródeł wiem że jesteś dobrą raperką. Obecnie
jestem z chłopakami w Londynie więc spotkajmy się jutro
o 16 w Milkshake City.      Magik."

Przeczytałam sms'a jeszcze 4 razy z wielkim uśmiechem na twarzy. " Matko moje życie jest porąbane ! " - pomyślałam w środku piszcząc ze szczęścia. Miała bym wystąpić z Paktofoniką ?! O kurwa ! Przecież jest wiele lepszych osób ode mnie. A więc podsumowując mój cały dzień : przeprosiny Styles'a przez telewizje, spacer do lasu, wilk mnie nie pożarł i sam Magik z Paktofoniki pisze do mnie sms'a !!! Kocham swoje życie ! - moje rozmyślania przerwało wycie. Spojrzałam na wielki kamień na, którym stał wilk i wył do księżyca. Uśmiechnęłam się na ten widok i wzięłam się za odpisywanie sms'a.

" Z przyjemnością się z wami spotkam. Uprzedzam
że mogę się trochę spóźnić.  Dominika. "
Kiedy już wysłałam treść na telefonie zdałam sobie sprawę że jestem w upiornym lesie, jest noc, wieje zimny wiatr a ja nie wiem jak wrócić do domu. Pamiętam że nad klifem skręciłam chyba w prawo. No ale gdzie jest ten klif ? Przeniosłam wzrok s powrotem na wilka.
-Wilku nie wiesz przypadkiem którędy do domu ? - zapytałam z nadzieją że mnie zrozumie. Wielki pies aby na mnie spojrzał i znów zaczął wyć do okrągłego i lśniącego księżyca.



Czyli zostaje mi tylko czekać aż wzejdzie słońce. - westchnęłam głośno i położyłam się na zimnej skale. Wycie psa ucichło i juz po chwili poczułam jak kładzie się obok mnie na skale. Mimowolnie na mojej twarzy zagościł uśmiech. - wtuliłam się w miękką sierść wilka dzięki czemu było mi trochę cieplej. - patrząc w pełny księżyc oświetlający "naszą" skałę i kawałek lasu. Kto by pomyślał że kiedykolwiek poznam najbardziej pożądanych przez nastolatki chłopaków ? Kto by pomyślał że spotkam się z wilkiem i uniknę śmierci ? A co lepsze, kto by pomyślał że dostanę sms'a od samego Magika ? Gdyby ktoś mi powiedział że tak się stanie wysłała bym go do wariatkowa. Chyba nikt nie ma takiego pojebanego życia jak ja. - porozmyślałam jeszcze chwilę do póki Morfeusz nie zabrał mnie w swoje objęcia.


Obudził mnie dotyk mokrego języka na mojej twarzy. Nie do końca świadoma zaczęłam chichotać i odpychać mokry język od siebie. Niestety to nic nie dało bo lizanie nie ustało. - niechętnie otworzyłam oczy i od razu tego pożałowałam z powodu porażenia przez promienie słoneczne. Ponowiłam próbę jeszcze raz, ziewnęłam głośno, przeciągnęłam się i usiadłam na twardej skale po turecku. Zaspanymi oczami patrzyłam na tryskającego energią wilka i od razu się uśmiechnęłam. " Czyżbym zdobyła przyjaciela ? " - pomyślałam.
Do moich uszu dobiegło ćwierkanie ptaków. Słońce świeciło ale niestety wiał zimny wiatr. Z kieszeni spodni wyjęłam telefon i spojrzałam na godzinę. Była 8:15. Na wspomnienie wczorajszego sms'a zaczęłam się szeroko uśmiechać. - moją wewnętrzną radość przerwało donośne szczekanie. Przeniosłam wzrok na wilka który skakał w miejscu i się na mnie patrzył. - zeskoczyłam ze skałki i podeszłam do wielkiego psa. 
-Trzeba by cię jakoś nazwać. - powiedziałam do niego. Od jego ucieszonej mordki aż oczy się cieszyły. - Co powiesz na imię Unique ? - zwierze podeszło do mnie i zaczęło się łasić. Pogłaskałam Unique cały czas się uśmiechając. " Kurde coś za dużo sie uśmiecham " - pomyślałam. - Dobra dość. - odepchnęłam go lekko od siebie. - Muszę wracać już do domu. - powiedziałam i zaczęłam się rozglądać wokoło. Zobaczyła po prawej stronie ścieżkę. - Odprowadzisz mnie trochę ? - zapytałam wilka tak jakby mnie rozumiał i we dwójkę ruszyliśmy ścieżką.

Po 30 minutowej wędrówce doszliśmy do końca lasu gdzie znajdowała się droga. Co jakiś czas przejeżdżał tędy jakiś samochód ale nikt tu nie chodził.
-Wpadnę do ciebie potem. - przytuliłam wilka i poszłam przed siebie.


Stałam przed lustrem i rozczesywałam swoje umyte blond włosy. Grzywka jak zawsze była na bok i wpadała trochę w oczy, a włosy były pofalowane. Na sobie miałam czarne rurki, turkusową bluzę wkładaną przez głowę i białe nike z turkusowym znaczkiem. - skończyłam rozczesywać suche włosy i wzięłam się za lekki makijaż. Rzęsy musnęłam czarnym tuszem do rzęs a usta potraktowałam bezbarwnym błyszczykiem. Na twarz nałożyłam trochę pudru ponieważ miałam wory pod oczami i gotowa opuściłam łazienkę. Podreptałam do sypialni i usiadłam na łóżku z laptopem. Kiedy urządzenie już się włączyło odruchowo mój wzrok przeniósł się na godzinę. Była 10:00 czyli do spotkania zostało mi jeszcze sześć godzin. - zalogowałam się na Facebook'u. W oczy rzuciła mi się liczba zaproszeń do znajomych i liczba powiadomień. Nie sprawdzając od kogo są zaproszenia po prostu je zignorowałam.
Posiedziałam tak jeszcze godzinę aż nie zachciało mi się jeść. Zwlekłam się z miękkiego łóżka i podreptałam do kuchni. Otworzyłam lodówkę, wyjęłam z niej mleko i postawiłam produkt na blacie kuchennym. Z szafki wyciągnęłam płatki kukurydziane i wsypałam je sobie do buzi. Potem zalałam mlekiem i zaczęłam wszystko mielić w budzi. Tak, tak wiem jestem nienormalna żeby tak jeść  no ale po co brudzić miski ? - kiedy już wszystko połknęłam odłożyłam produkty na właściwe miejsce i udałam się do salonu. Rzuciłam się na kanapę i włączyłam magiczny przycisk na pilocie dzięki któremu na ekranie pokazały się obrazki. Właśnie leciała jakaś kreskówka.


Siedziałam w MSC sącząc czekoladowego shake czekałam na chłopaków. Nagle usłyszałam dzwoneczek, który oznaczał że ktoś wchodzi do środka. Odkręciłam głowę w stronę wejścia i ujrzałam trzech chłopaków ubranych w dresy, bluzy i zimowe kurtki. Pomachałam im a oni od razu ruszyli w moją stronę. Usiedli na krzesłach i patrzyli na mnie. Przez chwilę panowała niezręczna cisza ale szybko ją przerwałam.
-Dominika jestem. - przedstawiłam się i podałam każdemu z nich rękę.
-Ja jestem... - Magik chciał się przedstawić ale ja mu przerwałam.
-Nie musicie mi się przedstawiać. - uśmiechnęłam się.
-Ok. A więc tak jak pisałem ci w sms'ie, dowiedziałem się od chłopaków w Polsce że jesteś dobrą raperką i twoja koleżanka też... - znów mu przerwałam.
-Ona nie żyje. - i zapanowała cisza przy naszym stoliku.
-Przykro nam. - odezwał się Fokus.
-Nie no spoko. - uśmiechnęłam się lekko. - Kontynuuj. - skierowałam słowa do Magika.
-A więc chłopaki powiedzieli że jesteś dobrą raperką a my chcielibyśmy dać koncert z jakąś dziewczyną. Więc co ty na to żeby wystąpić tu w Londynie za tydzień ? Dokładnie to w sobotę o 18:30. - wszyscy trzej się na mnie patrzyli wyczekująco.
-Ale dlaczego właśnie ja ? Przecież jest dużo dziewczyn które rapują i to sto razy lepiej ode mnie. -
-Kurwa nie pytaj dlaczego ty. Jak to mówią " Dają to bierz, biją - uciekaj " - rzekł Rahim.
-No to w takim razie jesteście na mnie kurwa skazani przez najbliższe dni. - wszyscy się zaśmieliśmy.
-Przyjdź pod ten adres jutro o 15:00. - Fokus podał mi białą karteczkę z adresem.
-Jasne. Ja już muszę iść. - wstałam od stolika. - To cześć. - wyszłam z lokalu szczęśliwa jak nigdy i powolnym krokiem ruszyłam do parku. Kiedy znalazłam się na miejscu zajęłam wolną ławkę i tak siedziałam rozmyślając o tym koncercie. JPDL dalej nie mogę uwierzyć że to wszystko dzieje się na prawdę ! Ale skoro teraz będę musiała chodzić na próby to na szkołę nie ma czasu. Chyba muszę odwiedzić moją matkę i powiedzieć żeby wypisała mnie ze szkoły. Przecież i tak na nic mi się ona nie przyda. - posiedziałam jeszcze 15 minut na ławce i ruszyłam trochę szybszym krokiem w stronę rodzinnego domu.

Stałam przed dużymi drzwiami i czekałam aż ktoś mi otworzy te drzwi. Zapukałam jeszcze raz ale znów nic. Podirytowana nadusiłam na dzwonek i tak trzymałam aż ktoś nie otworzył mi drzwi. Po kilku minutach usłyszałam głośne " Chwila " a następnie szczęk zamka. Drzwi się otworzyły a w nich ujrzałam.... CDN.


Hej. Na początku chcę wyjaśnić pewną sprawę..
Otóż wczoraj pod 15 rozdziałem pewna osoba napisała w komentarzu cytuję
"Na początek zdziwiłam się że jesteś bardzo chamska
w opowiadaniu, widzisz ludzi i ich oceniasz po wyglądzie.
To straszna dyskryminacja, a potem jeszcze ich wyzywasz
i przeklinasz. Nikt nie polubi takiej bohaterki co jest
chamska bo tylko widzi kogoś i od razu go atakuje."
Przepraszam bardzo ale czy ja gdzieś pisałam że tą bohaterką jestem ja ?! Z tego co
pamiętam to nie. Wiec chcę powiedzieć że charakter bohaterki jest na potrzeby opowiadania.
Pojawił się też tekst że nikt nie lubi Dominiki-czyli bohaterki więc zrobiłam
specjalną ankietę. Możecie zagłosować czy ja lubicie.
+ Opowiadanie kiedy zaczęłam pisać nie pisałam nigdzie że będzie realistyczne. Ono jest prawdopodobne.
Dlatego też wcześniej Julia ukazała się Dominice a w 15
rozdziale pojawił się wilk który nie zabił blondynki.
A teraz przechodząc do rozdziału... dla mnie jest strasznie nudny. Mało się
w nim dzieje i wgl. Następny pojawi się jak będzie minimum 40 komentarzy.
( nie kolekcjonuję ich tylko chcę znać opinię innych ). Chcę też bardzo
podziękować za 82 komentarze pod 15 rozdziałem.

DZIĘKUJĘ ! KOCHAM WAS <33 !